Przy trzech klientach to jeszcze da się ogarnąć. Przy piętnastu utrzymanie zjada czas, za który nikt nie płaci.
Każda z nich to praca, której nie ma w umowie i nie da się jej zafakturować.
Aktualizacja wtyczki położyła stronę klienta. Siadasz do tego wieczorem, bo jutro ma spotkanie z inwestorem.
W LessCMS: nie ma wtyczek do aktualizowania ani serwera, który trzeba doglądać. Awaria po Twojej stronie nie ma z czego powstać.
Certyfikaty, kopie zapasowe, wersje PHP. Dzień roboczy na sprawdzenie, czy nic nie odpadło.
W LessCMS: certyfikaty i kopie idą automatycznie. Przegląd to zerknięcie na listę projektów.
Musisz doliczyć hosting i utrzymanie, przez co wychodzisz drożej od kolegi, który tego nie liczy.
W LessCMS: utrzymanie jest w abonamencie klienta. Wyceniasz swoją pracę, nie cudze serwery.
Projekty siedzą obok siebie, przełączasz się jednym kliknięciem.
Nagłówek i stopkę, które lubisz, przenosisz między projektami.
Płaci za swój projekt, Ty zostajesz przy dostępie administratora.
Załóż konto za darmo. Nie musisz od razu przenosić wszystkiego.