Klient powierza komuś swoją sprawę. Zanim zadzwoni, sprawdza specjalizacje, ludzi i to, czy piszecie o tym, na czym się znacie.
Różnica bierze się z tego, czy specjalizacja ma własną stronę, czy jest akapitem w wykazie.
Wszystkie specjalizacje są w jednym akapicie na stronie głównej. Wyszukiwarka nie ma czego pokazać, więc nie pokazuje nic.
W LessCMS: każda specjalizacja to osobna strona z opisem, przebiegiem sprawy i pytaniami — dokładnie pod tę frazę.
Zdjęcie i biogram trzeba wysłać komuś, kto wklei to w kod. Trwa dwa tygodnie.
W LessCMS: dodajesz osobę do listy zespołu jak wpis. Pojawia się na stronie i przy swoich specjalizacjach.
Tekst ląduje na LinkedInie, bo na stronie nie ma bloga, a dorobienie go to osobny projekt.
W LessCMS: publikujesz wpis w kilka minut. Ma własny adres, opis i trafia do mapy strony.
Specjalizacje, zespół i artykuły to trzy listy. Powiązania między nimi ustawiasz w formularzu — prawnik wskazuje swoje specjalizacje.
To pola, które w tej branży sprawdzają się najczęściej. Możesz je zmienić — nie są narzucone.
Załóż konto i opisz pierwszą specjalizację. Reszta to powtórka tego samego formularza.